Przed ogłoszeniem wartego blisko 33 mld zł przejęcia Żabki przez Alimentation Couche-Tard na rynku pojawiły się sygnały, które zwróciły uwagę analityków. Grzegorz Zalewski z DM BOŚ wskazał na serię nietypowych transakcji na kontraktach terminowych, które mogły poprzedzać wezwanie.
Duże transakcje przed ogłoszeniem wezwania
Zalewski zwrócił uwagę, że w czerwcu doszło do transakcji na 27 tys. kontraktów na akcje Żabki, przy czym – jak podkreślił – po jednej stronie był kupujący, a po drugiej sprzedający. W ocenie analityka skala i moment tych operacji były nietypowe. Wcześniej media informowały o rozmowach z japońskim koncernem 7-Eleven, jednak negocjacje zostały zerwane.
Tydzień później pojawiła się konkretna oferta od kanadyjskiego funduszu, właściciela sieci Circle K. Zdaniem Zalewskiego przecieki o negocjacjach w ponad 50 proc. przypadków kończą się brakiem finalizacji transakcji. Postawił hipotezę, że informacja o rozmowach z Japończykami mogła być kontrolowanym przeciekiem mającym wpłynąć na cenę.
Największa gotówkowa transakcja M&A w Polsce
Przejęcie Żabki przez Alimentation Couche-Tard ma być największą dotychczas transakcją gotówkową M&A na polskim rynku. Sama sieć, licząca prawie 13 tys. sklepów, przeszła w ostatnich latach wyraźną zmianę modelu działania. Według Zalewskiego jej charakter zmienił się wraz z napływem młodych klientów.
Analityk zaznaczył jednocześnie, że sklepy Żabki nie są tanie, choć z raportu rocznego spółki wynika, że średnia marża dla franczyzobiorcy wynosi 17 proc. Informacje o przejęciu zbiegły się też z mocnym momentem na warszawskiej giełdzie, gdzie WIG20 po raz pierwszy od 2007 r. przebił poziom 4000 punktów.


