W 2027 roku konsumenci i przedsiębiorcy mogą odczuć kolejną falę podwyżek podatków, opłat i składek. Część zmian jest już przesądzona lub wynika z obowiązujących ustaw, a część pozostaje na etapie projektów i analiz prowadzonych przez rząd.
Droższe używki, napoje i abonament RTV
Najbardziej odczuwalne dla portfeli mogą być zmiany w akcyzie i opłatach konsumenckich. Obecna mapa drogowa zakłada 5-proc. wzrost akcyzy na alkohol, ale Ministerstwo Finansów analizuje wariant 15-proc., który podniósłby cenę butelki wódki o ok. 3 zł, piwa o 16 gr, a wina o 40 gr, dając budżetowi dodatkowo 1,8 mld zł.
Przesądzona jest już 15-proc. podwyżka akcyzy na papierosy, co może podnieść średnią cenę paczki do 26 zł. Na etapie rządowym pozostają też zmiany dotyczące e-papierosów – przyjęty w lipcu projekt zakłada stawkę 2,20 zł za mililitr płynu, co oznaczałoby wzrost o ok. 9,35 zł dla opakowania 10 ml i 46,70 zł dla 50 ml względem 2026 roku.
Trwają również prace nad zmianami w opłacie cukrowej: według projektu półtoralitrowe słodkie napoje zdrożeją o ok. 80 gr, półlitrowe energetyki o 75 gr, a litrowe syropy o 1,5 zł.
Od 2027 roku wzrosnąć ma także abonament RTV – do 10,80 zł miesięcznie za radio i 34,50 zł za telewizor lub telewizor z radiem, a kary za brak opłaty mają sięgnąć odpowiednio 324 zł i 1035 zł.
Wyższy ZUS, opłaty lokalne i możliwe zmiany w PIT
Podwyżki mogą objąć także daniny związane z prowadzeniem działalności i posiadaniem nieruchomości. Resort finansów podniósł o 2,7 proc. maksymalne stawki opłat lokalnych na 2027 rok, a ostateczne decyzje będą należeć do samorządów. Maksymalny podatek od nieruchomości może wzrosnąć z 1,25 zł do 1,29 zł za mkw., co dla większości mieszkań oznacza podwyżkę rzędu 1–2 zł rocznie.
Wyższa może być również opłata za psa – do 191,32 zł rocznie, choć nie każda gmina ją pobiera, oraz opłata uzdrowiskowa, z 6,66 zł do 6,86 zł za dobę. Istotnie wzrosnąć mogą też składki ZUS dla około 2,5 mln osób pracujących na własny rachunek.
Przy prognozowanym przeciętnym wynagrodzeniu na poziomie 9971 zł podstawa składek wyniosłaby 5982,60 zł, a miesięczny ZUS bez składki zdrowotnej sięgnąłby 2039,46 zł. W skali roku oznaczałoby to 24,5 tys. zł, a wraz ze składką zdrowotną co najmniej 30 tys. zł. Równolegle Ministerstwo Finansów analizuje zmiany w PIT, w tym podniesienie kwoty wolnej do 60 tys. zł i drugiego progu do 140 tys. zł. Wstępne szacunki pokazują jednak, że koszt takich zmian przekroczyłby 70 mld zł, z czego 58,6 mld zł przypadłoby na samą kwotę wolną, a 11,6 mld zł na wyższy próg, co oznacza, że na razie są to scenariusze, a nie przesądzone decyzje.


