Okresy dobrej koniunktury na giełdzie i dynamiczne wzrosty cen aktywów przyciągają na rynek nowych inwestorów. Jak wskazuje Jakub Szczepaniak z Domu Maklerskiego BOŚ, początkujący zbyt często skupiają się na pytaniu „co kupić”, zamiast najpierw odpowiedzieć sobie, „jak inwestować” i “według jakiego planu”.
Modne aktywa nie zastąpią strategii inwestycyjnej
Jakub Szczepaniak zwrócił uwagę, że debiutanci najczęściej pytają dziś o spółki związane ze sztuczną inteligencją, rynek złota czy fundusze ETF dające ekspozycję na główne amerykańskie indeksy. Sama koncentracja na popularnych aktywach bez jasno określonej strategii może jednak stać się pułapką. Brak wiedzy da się relatywnie szybko uzupełnić wraz z rynkową praktyką.
Znacznie trudniejszym wyzwaniem pozostają emocje. Do najczęstszych błędów należą strach przed stratą, chciwość, owczy pęd i efekt FOMO, które mogą prowadzić do kupowania aktywów na szczytach hossy, a następnie do panicznej sprzedaży w czasie korekty.
Pięć zasad budowy długoterminowego podejścia
Jak podkreśla Jakub Szczepaniak z DM BOŚ, inwestowanie warto zacząć od uporządkowania finansów osobistych i zbudowania poduszki bezpieczeństwa. Kolejne kroki to określenie celu inwestycyjnego i horyzontu czasowego, dopasowanie aktywów do strategii oraz dywersyfikacja portfela.
Istotne znaczenie ma także wykorzystanie długiego czasu inwestowania i działania procentu składanego, a także przygotowanie scenariuszy awaryjnych i ustalenie akceptowalnego poziomu ryzyka. W ocenie eksperta giełda nie jest loterią, lecz narzędziem długofalowego zarządzania kapitałem. Sukces wymaga dojrzałości, pokory wobec zmienności rynku i konsekwencji w realizacji przyjętego planu.


