Polski system elektroenergetyczny jest przygotowany na prognozowaną falę upałów – zapewnił w poniedziałek minister energii Miłosz Motyka. Jak podkreślił, rosnące temperatury oznaczają jednak większe obciążenie dla sieci i wyższe zużycie energii.
Resort energii uspokaja przed falą wysokich temperatur
Minister energii Miłosz Motyka ocenił, że krajowy system jest odporny i przygotowany na wysokie temperatury powietrza. Zwrócił jednocześnie uwagę, że jednym z największych wyzwań dla energetyki pozostaje coraz większa rozpiętość temperatur między zimą a latem. Przypomniał, że zimą odnotowano rekordowe zapotrzebowanie przekraczające 30 GW mocy, a w czasie upałów również rośnie popyt na energię, co zwiększa ryzyko przeciążenia systemu.
Upały podnoszą popyt na energię i obniżają efektywność fotowoltaiki
Według ministra podczas wysokich temperatur wzrasta zapotrzebowanie na moc i zużycie energii, m.in. z powodu intensywniejszego korzystania z urządzeń chłodzących. Motyka zaznaczył też, że upały obniżają wydajność paneli fotowoltaicznych, które osiągają najwyższą efektywność przy temperaturze około 25–27 stopni Celsjusza.
W tle pozostają ostrzeżenia IMGW: od niedzieli w części kraju obowiązują alerty II i III stopnia przed upałami, a najwyższy stopień dotyczy m.in. południowej części woj. lubelskiego, północnych obszarów woj. podkarpackiego i małopolskiego oraz wschodniej części woj. śląskiego. Ostrzeżenia mają obowiązywać do środy, 5 sierpnia, a od godz. 12 w poniedziałek alertem II stopnia ma zostać objęta południowa połowa Polski.


