Ceny gazu w Europie idą w górę w czwartek, gdy inwestorzy śledzą rozwój sytuacji wokół transportu energii przez cieśninę Ormuz. Jednocześnie Unia Europejska wchodzi w ostatnie miesiące przed sezonem grzewczym z poziomem zapasów gazu wyraźnie niższym od średniej z ostatnich pięciu lat.
Rynek reaguje na napięcia wokół cieśniny Ormuz
Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie są wyceniane na 53,41 euro za MWh, co oznacza wzrost o 1,9 proc., po tym jak wcześniej w czwartek zwyżka sięgała nawet 3,9 proc. Odbicie notowań następuje po spadku o ponad 10 proc. w trakcie trzech poprzednich sesji.
Inwestorzy czekają na wyjaśnienie sytuacji dotyczącej żeglugi przez cieśninę Ormuz po tym, jak Iran poinformował o osiągnięciu porozumienia z Omanem w sprawie proponowanej trasy transportowej. Na rynku utrzymują się jednak obawy o stanowisko USA wobec tej umowy, mimo że Donald Trump przekazał, iż Stany Zjednoczone prowadzą rozmowy z Teheranem. Przed rozpoczęciem wojny w Iranie przez cieśninę Ormuz przepływało około 20 proc. światowego transportu LNG.
Zapasy gazu w UE poniżej średniej przed sezonem grzewczym
Dodatkowym czynnikiem wspierającym ceny pozostaje poziom europejskich zapasów gazu. Z wyliczeń Gas Infrastructure Europe wynika, że magazyny UE są obecnie zapełnione w 57,9 proc., podczas gdy średnia pięcioletnia dla tego okresu wynosi 74,5 proc.
W ujęciu wolumenowym w unijnych magazynach znajduje się obecnie 654,04 TWh gazu. To istotne w kontekście kalendarza, ponieważ do rozpoczęcia sezonu grzewczego w Europie pozostało mniej niż trzy miesiące, a niższy od historycznej normy poziom zapasów może zwiększać wrażliwość rynku na kolejne zakłócenia podażowe.


