Obecny kształt systemu emerytalnego może sprzyjać narastaniu nierówności dochodowych na starość – wynika z opinii opublikowanej w ramach projektu WP Opinie. Autor tekstu, Kamil Fejfer, wskazuje, że przy zamrożonym wieku emerytalnym kluczowe znaczenie dla wysokości świadczeń ma nie tylko długość aktywności zawodowej, ale też realna możliwość dalszej pracy po osiągnięciu wieku emerytalnego.
Wiek przejścia na emeryturę pozostaje jedną z kluczowych zmiennych
W materiale opublikowanym 16 sierpnia 2026 r. o godz. 05:39 przywołano wypowiedź prof. Marka Góry, jednego z twórców obecnego systemu emerytalnego. Jak przypomniano, wysokość emerytury zależy od sumy odprowadzonych składek, dalszego trwania życia według danych GUS oraz waloryzacji kapitału emerytalnego.
Jedną z najważniejszych zmiennych pozostaje jednak moment przejścia na emeryturę. Obecnie mężczyźni przechodzący na emeryturę mają przed sobą średnio około 18 lat życia, a kobiety około 23 lata. Zdaniem autora zamrożenie wieku emerytalnego na poziomie 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn wydłuża czas pobierania świadczenia, co przekłada się na niższą miesięczną emeryturę.
Dłuższa praca nie jest dostępna dla wszystkich w równym stopniu
Istnieją potencjalne dwa sposoby wydłużenia aktywności zawodowej po osiągnięciu wieku emerytalnego: odłożenie momentu pobierania świadczenia albo jednoczesne pobieranie emerytury i dalszą pracę. Według danych ZUS ponad 90 proc. uprawnionych decyduje się jednak na pobieranie świadczenia już w pierwszym roku od uzyskania praw emerytalnych. Jednocześnie 880 tys. osób dorabiało na emeryturze, co stanowiło niecałe 14 proc. wszystkich emerytów.
Cytowany portal CiekaweLiczby.pl podaje, że przez ponad dekadę odsetek dorabiających seniorów wzrósł o niecałe 4 pkt proc. Fejfer ocenia, że dłuższa praca częściej będzie udziałem osób z klasy średniej i wyższej niż przedstawicieli klasy średniej niższej, co w praktyce może oznaczać rosnące nierówności dochodowe wśród przyszłych seniorów.


