Koszt rekompensat wypłacanych producentom energii z wiatru i słońca za wymuszone ograniczanie pracy instalacji przekroczył już 100 mln zł. Jak podał w poniedziałek „Dziennik Gazeta Prawna”, rosnące wydatki wynikają nie z problemów technicznych sieci, lecz z nadwyżek energii wobec zapotrzebowania odbiorców.
Rachunek dla PSE szybko rośnie
Z informacji przytoczonych przez „Dziennik Gazeta Prawna” wynika, że tegoroczny rachunek dla Polskich Sieci Elektroenergetycznych do lipca sięgnął 57,9 mln zł. To ponad dwukrotnie więcej niż w całym poprzednim roku, co pokazuje skalę narastającego problemu w systemie elektroenergetycznym.
Wymuszone przez operatora wstrzymanie pracy źródeł odnawialnych wiąże się z koniecznością wypłaty odszkodowań. Rekompensaty te stają się elementem kosztu pracy systemu finansowanego z rachunków za prąd.
Fotowoltaika odpowiada za większość nadwyżek
Według gazety główną przyczyną ograniczeń nie są dziś techniczne bariery sieci, ale sytuacje, w których produkcja energii przewyższa bieżące potrzeby odbiorców, co może zagrażać stabilności systemu. Największą część nadwyżki energii, której operator odmówił wstępu do sieci, wygenerowała fotowoltaika, odpowiadając za około 70 proc. całości.
To oznacza, że wraz z dalszym wzrostem mocy słonecznych presja na bilansowanie systemu i koszty rekompensat mogą pozostawać wysokie.


