Polscy producenci sprzętu AGD sprzeciwiają się propozycji Komisji Europejskiej, która zakłada obciążenie państw członkowskich opłatą 2 euro za każdy kilogram niezebranych elektroodpadów. Branża ostrzega, że nowe rozwiązanie może podnieść koszty produkcji, osłabić konkurencyjność krajowych fabryk i przełożyć się na wyższe ceny urządzeń dla konsumentów.
Bruksela szuka nowych wpływów do budżetu UE
Planowana opłata ma być jednym z nowych źródeł finansowania unijnego budżetu obok wpływów z systemu ETS, opłat od dużych korporacji i akcyzy na tytoń. Według szacunków mechanizm mógłby przynosić około 15 mld euro rocznie.
Zgodnie z propozycją Komisji Europejskiej waga „zaginionych” elektroodpadów byłaby liczona jako różnica między ilością nowego sprzętu wprowadzonego na rynek a masą urządzeń zebranych do recyklingu.
Producenci: metodologia jest wadliwa i uderzy w polskie fabryki
Przedstawiciele branży AGD podkreślają, że taki sposób wyliczeń nie uwzględnia rzeczywistego cyklu życia urządzeń, ponieważ sprzedana dziś pralka czy lodówka staje się odpadem dopiero po kilkunastu latach użytkowania. Jak wskazuje branża, producenci już finansują system zbiórki i recyklingu elektroodpadów, a nowa opłata nie poprawi infrastruktury recyklingowej, za to zwiększy koszty działalności.
Wojciech Konecki z APPLiA Polska ocenił, że propozycja stanowi zagrożenie dla polskiej branży AGD, a Paolo Falcioni z APPLiA Europe zaznaczył, że dodatkowe obciążenie nie pomoże w budowie lepszego systemu recyklingu. Dla Polski, będącej europejskim liderem w produkcji sprzętu domowego, oznaczałoby to ryzyko osłabienia pozycji przemysłu i wzrost cen lodówek, zmywarek oraz pralek.


