Minister energii Miłosz Motyka zapowiedział w czwartek, że już następnego dnia kierowcy mogą zobaczyć niższe ceny paliw na stacjach. Jak podkreślił, sygnałem do obniżek jest delikatna tendencja spadkowa cen hurtowych, widoczna po analizie rynku i notowań publikowanych po zakupach w portach ARA.
Hurtowe ceny paliw lekko w dół
Miłosz Motyka ocenił, że analiza sytuacji rynkowej oraz opinie analityków wskazują na lekką obniżkę cen hurtowych paliw. Chodzi o stawki publikowane po zakupach w portach ARA, czyli w Amsterdamie, Rotterdamie i Antwerpii, które są ważnym punktem odniesienia dla rynku.
Zapowiedź ministra pojawia się w momencie, gdy w tym tygodniu ceny na stacjach przekroczyły 7 zł za litr benzyny 95 i 8 zł za litr oleju napędowego. W czwartek maksymalna cena benzyny 95 wynosiła 7,01 zł za litr, benzyny 98 – 7,83 zł, a diesla – 8,05 zł za litr. Mimo tych poziomów minister przekonywał, że ceny paliw w Polsce pozostają najniższe w Unii Europejskiej.
Pakiet CPN ma ograniczać wzrost cen do końca 2026 roku
Obecne ceny paliw są objęte mechanizmem pakietu Ceny Paliwa Niżej, którego celem jest ograniczenie wzrostu cen detalicznych i obniżenie kosztów tankowania.
Trzecia odsłona programu została uruchomiona po wejściu w życie części przepisów ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, co umożliwiło czasowe obniżenie akcyzy i VAT oraz utrzymanie maksymalnych cen detalicznych. Finansowanie pakietu ma pochodzić z 60-procentowego podatku od nadwyżkowych zysków ze sprzedaży paliw ciekłych, obejmującego zyski osiągnięte od 1 marca 2026 roku do 31 marca 2027 roku.
Według założeń rządu program ma obowiązywać do końca 2026 roku, a jego koszt może sięgnąć około 5 mld zł. Temat cen paliw pozostaje istotny także z punktu widzenia inflacji. Według szybkiego szacunku GUS ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 roku wzrosły o 4,0 proc. rok do roku i 0,7 proc. miesiąc do miesiąca.


