Odpowiedzialność biznesu coraz częściej staje się przedmiotem działań ustawodawców, sądów, regulatorów i opinii publicznej. W artykule Pawła Janukowicza opublikowanym 14 września 2026 r. wskazano, że kluczowe dla dobra ogółu nie są intencje przedsiębiorców, lecz jasne i skutecznie egzekwowane zasady rynku.
Spór o odpowiedzialność firm wraca wraz z kolejnymi sprawami Mety
Autor zwraca uwagę, że dyskusja o granicach odpowiedzialności biznesu nabiera znaczenia m.in. na tle działań koncernu Meta. W USA firma mierzyła się z zarzutami dotyczącymi uzależniającego i szkodliwego wpływu Facebooka oraz Instagrama na zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży. Pod koniec sierpnia zawarła wielomiliardową ugodę z większością amerykańskich stanów i zapowiedziała dodatkowe ograniczenia chroniące nastolatków.
W Polsce Meta została z kolei oskarżona o brak reakcji na fałszywe reklamy wykorzystujące wizerunki znanych osób, na których – według doniesień medialnych – koncern ma zarabiać miliardy dolarów. Polski rząd skierował w tej sprawie skargę do Komisji Europejskiej, domagając się wszczęcia oficjalnego dochodzenia.
Dobre reguły zamiast wiary w dobre intencje
W tekście podkreślono, że motywacja przedsiębiorcy pozostaje jego prywatną sprawą, natomiast rolą państwa jest tworzenie reguł zapewniających właściwe funkcjonowanie rynku. Chodzi m.in. o dobre prawo, ochronę konkurencji, środowiska i wspólnych zasobów oraz skuteczną ochronę praw konsumentów.
Autor przypomina przy tym myśl Adama Smitha, zgodnie z którą rynek może wykorzystywać egoizm przedsiębiorców do osiągania społecznie pożądanych efektów, takich jak dostarczanie towarów i usług, tworzenie miejsc pracy czy płacenie podatków. Zastrzega jednak, że współcześnie w wielu branżach konkurencja jest osłabiona przez oligopole lub dominację pojedynczych graczy. Dlatego – jak zaznaczono – system nie powinien opierać się ani na moralnej doskonałości biznesu, ani polityków.
Ratunkiem mają być sztywne reguły gry, obejmujące także władzę publiczną, w tym limity długu, trójpodział władzy, niezawisłość sądów i niezależność kluczowych instytucji. Artykuł kończy się wnioskiem, że wyzwaniem nie jest znalezienie idealnych ludzi, lecz stworzenie dobrych zasad dla zwykłych uczestników życia gospodarczego.


