Po sześciu sesjach niemal nieprzerwanych wzrostów notowania gazu w Europie wyhamowały. Mimo środowej korekty rynek pozostaje pod presją geopolityki, a poziom zapasów w unijnych magazynach nadal jest istotnie niższy od średniej z ostatnich pięciu lat.
Korekta po dynamicznych wzrostach cen gazu
Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie, ICE Endex Dutch TTF, spadały o 1,6 proc. do 85,86 euro za MWh, po wcześniejszym zniżkowaniu nawet o 2,1 proc. Analitycy wskazują, że środowy ruch ma w dużej mierze charakter techniczny, zwłaszcza że w ciągu poprzednich sześciu dni handlu ceny surowca wzrosły łącznie o blisko 20 proc.
Inwestorzy nadal biorą jednak pod uwagę ryzyko związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie i możliwymi zakłóceniami w dostawach nośników energii, w tym LNG, co może przełożyć się na trudniejszy sezon zimowy dla wielu państw.
Zapasy gazu w UE niższe od średniej, rynek patrzy na zimę
Według danych Gas Infrastructure Europe w magazynach UE znajduje się obecnie 831,86 TWh gazu, co oznacza zapełnienie na poziomie 73,6 proc.
Dla porównania średnia 5-letnia dla tego okresu wynosi 88,6 proc., co pokazuje wyraźną lukę w przygotowaniu do sezonu grzewczego. Szczególnie widoczne jest to w Niemczech, gdzie magazyny są zapełnione w 59,8 proc. wobec średniej 5-letniej na poziomie 87,2 proc.
Cytowani w analizach eksperci oceniają, że Europa będzie musiała konkurować z Azją o dostępne ładunki LNG. Choć nie przewidują fizycznych niedoborów paliwa, spodziewają się utrzymania wysokich cen, zwłaszcza jeśli zima okaże się mroźna.


