Liczba osób fizycznych, które ogłosiły w tym roku upadłość, przekroczyła już 16 tys., a jeśli obecne tempo się utrzyma, w całym 2026 r. może zostać odnotowanych ponad 24 tys. takich przypadków. Oznaczałoby to najwyższy wynik w historii i wyraźne odejście od stabilnych odczytów obserwowanych w latach 2023-2025.
Sierpień przyniósł wzrost liczby bankructw
W sierpniu grono bankrutów powiększyło się o 1825 konsumentów, co oznacza wzrost o 6,3 proc. rok do roku. Choć wynik był niższy niż w okresie od marca do lipca, kiedy liczba bankrutów przekraczała 2 tys. miesięcznie, skala zjawiska pozostaje wysoka.
W całej wcześniejszej historii upadłości konsumenckiej w Polsce były tylko cztery miesiące o podobnym natężeniu bankructw. Jeśli trend utrzyma się do końca roku, liczba ogłoszonych upadłości w 2026 r. może przekroczyć 24 tys., kończąc trzyletnią serię zbliżonych wyników.
W latach 2023-2025 liczba sfinalizowanych spraw była bowiem bardzo podobna i oscylowała nieco powyżej 21 tys.
Nowelizacja ma odciążyć sądy i przyspieszyć postępowania
Równolegle trwają prace legislacyjne nad zmianami w prawie upadłościowym i ustawie o Krajowym Rejestrze Zadłużonych. Kolejny etap rozpoczął się 4 września, a projekt, który wpłynął do Sejmu, 15 września został skierowany do pierwszego czytania w Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.
Proponowane przepisy mają usprawnić i przyspieszyć procedurę upadłości konsumenckiej, przede wszystkim przez odciążenie sądów od nadzorowania realizacji planu spłaty. Zgodnie z projektem ten obowiązek mają przejąć wierzyciele, a sąd zajmowałby się sprawozdaniami tylko na wniosek uczestnika postępowania. Po wykonaniu planu spłaty pozostałe zobowiązania miałyby być umarzane automatycznie, przy jednoczesnym przyznaniu wierzycielom dodatkowych trzech miesięcy na zgłoszenie zastrzeżeń.
Projekt zakłada też, że dane dłużnika będą usuwane z Krajowego Rejestru Zadłużonych po trzech latach od ogłoszenia umorzenia.


