Na Facebooku pojawiły się sponsorowane reklamy wykorzystujące logo Bankier.pl i zachęcające do dołączenia do „oficjalnego kanału” z analizami inwestycyjnymi. Redakcja podkreśla, że nie ma z nimi nic wspólnego, a skala podobnych oszustw rośnie także wobec banków, mediów i instytucji publicznych.
Fałszywe reklamy przeszły moderację i wróciły po zgłoszeniu
Bankier.pl poinformował, że w sierpniu w serwisie Facebook wyświetlały się sponsorowane reklamy z logo redakcji, mimo że nie zostały przez nią opublikowane. Ostrzeżenie w tej sprawie pojawiło się już 7 sierpnia. Serwis zaznacza, że ani redakcja, ani jej analitycy nie oferują dostępu do zamkniętych grup z rekomendacjami inwestycyjnymi i nie zapraszają użytkowników do grup na WhatsAppie.
Kilka dni wcześniej podobny mechanizm dotknął „Puls Biznesu”, gdzie sponsorowany wpis z profilu „PB” promował kanał z rzekomo ekskluzywnymi rekomendacjami. Po zgłoszeniu profil zniknął tylko na kilka godzin, a następnie wrócił z wcześniej blokowaną reklamą.
Opisywany schemat prowadził też do fałszywych stron stylizowanych m.in. na WP Wiadomości, zawierających zmyślone wywiady, np. z prezesem NBP. Po podaniu numeru telefonu w formularzu kontakt następował nawet po około 30 sekundach, a rozmówca oferował inwestowanie „z pomocą sztucznej inteligencji”.
KNF i CERT alarmują: rośnie udział reklam podszywających się pod banki
Z raportu KNF „Przeciwdziałanie fałszywym inwestycjom. Wyniki działań operacyjnych w latach 2021–2026”, opublikowanego 25 września, wynika, że od stycznia do sierpnia CSIRT KNF zgłosił do blokady 5132 profile publikujące reklamy fałszywych inwestycji, z czego 1193 tylko w lipcu. W tym samym miesiącu do CERT Polska trafiło 17 617 domen, ponad 11 razy więcej niż w czerwcu, co nadzór tłumaczył namierzeniem infrastruktury jednej masowej kampanii o zasięgu międzynarodowym.
Według KNF od marca do lipca 2026 r. w 18–31 proc. kampanii pojawiały się twarze polityków, a udział NBP wynosił 13–18 proc., jednak w sierpniu politycy zniknęli całkowicie, a reklamy udające banki i domy maklerskie wzrosły do 60 proc. wszystkich zidentyfikowanych kampanii.
Eksperci ostrzegają też przed reklamami typu Lead Ads, w których dane kontaktowe zostają na platformie, a później ofiara otrzymuje telefon od rzekomego doradcy inwestycyjnego. PKO BP przypomina, że nigdy nie prosi o dane przez formularze reklamowe w mediach społecznościowych, a Ministerstwo Finansów radzi po przekazaniu danych lub utracie pieniędzy natychmiast skontaktować się z bankiem, zmienić hasła, zabezpieczyć zrzuty ekranu i zgłosić sprawę policji.
Podejrzane reklamy warto weryfikować na oficjalnych stronach instytucji oraz zgłaszać do CERT Polska, przez mObywatela lub bezpośrednio do podmiotu, pod który podszywają się oszuści.


