Ministerstwo Finansów sprawdza możliwość uwzględnienia stopy referencyjnej NBP przy ustalaniu oprocentowania kredytów hipotecznych. Resort podkreśla jednak, że nie zapadła jeszcze żadna decyzja, a dalsze kroki będą zależeć m.in. od opinii Europejskiego Banku Centralnego i stanowiska Narodowego Banku Polskiego.
Postulat trafił do MF w trakcie prac nad projektem UC132
Jak wskazuje Ministerstwo Finansów, propozycja została zgłoszona podczas uzgodnień, opiniowania i konsultacji publicznych projektu ustawy UC132 przez Komisję Nadzoru Finansowego oraz Związek Banków Polskich.
W pierwotnej wersji projektu przygotowanego przez resort takich regulacji nie było. Obecnie w MF trwają wewnętrzne analizy oraz ocena zasadności włączenia tego rozwiązania do projektu.
Resort wystąpił już do Europejskiego Banku Centralnego o opinię i zapowiada zwrócenie się także do NBP, a stanowiska obu instytucji mają mieć istotne znaczenie dla dalszych rozstrzygnięć. Planowany termin przyjęcia ustawy przez Radę Ministrów to III kwartał tego roku.
MF wskazuje na ryzyka dla rynku i polityki pieniężnej
Resort finansów zaznacza, że stosowanie stóp procentowych banku centralnego jako składnika oprocentowania hipotek nie jest rozwiązaniem powszechnym ani na świecie, ani w Unii Europejskiej, choć występują pojedyncze wyjątki. MF zwraca uwagę na ryzyko powstania monokultury kredytów opartych na stopie referencyjnej, co mogłoby negatywnie oddziaływać na politykę pieniężną banku centralnego oraz ograniczać rozwój kredytów o oprocentowaniu stałym lub okresowo stałym.
Dodatkowo ministerstwo podkreśla, że polski rynek hipotek już dziś jest zdominowany przez kredyty o zmiennym oprocentowaniu, a ewentualne wdrożenie nowego rozwiązania miałoby istotne przełożenie na rynek instrumentów pochodnych służących zabezpieczeniu portfela udzielonych kredytów. Z tego względu MF zwróciło się do KNF o szczegółowe uzasadnienie propozycji, uznając ją za zmianę o charakterze systemowym.


