Ceny ropy na globalnych rynkach ponownie rosną, ponieważ inwestorzy nie widzą przełomu w sprawie konfliktu na Bliskim Wschodzie. Rynek pozostaje pod presją niepewności dotyczącej rozmów USA z Iranem oraz przyszłości transportu surowca przez cieśninę Ormuz.
Ceny ropy rosną, rynek reaguje na napięcia geopolityczne
Baryłka ropy WTI w dostawach na listopad kosztowała na NYMEX 94,06 USD, po wzroście o 1,79 proc., a ropa Brent w dostawach na listopad była wyceniana na ICE na 107,08 USD za baryłkę, rosnąc o 2,65 proc. Inwestorzy oceniają brak postępów w rozwiązaniu konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie, który trwa już ósmy miesiąc.
Analitycy zwracają uwagę, że w ubiegłym tygodniu notowania surowca wahały się pod wpływem mieszanych sygnałów dotyczących rozmów USA i Iranu, a cena ropy Brent wzrosła od początku roku już o ponad 70 proc.
Rozmowy USA-Iran bez przełomu, cieśnina Ormuz nadal kluczowa dla rynku
Donald Trump zapowiedział, że spodziewa się kolejnej rundy rozmów z Iranem w nadchodzącym tygodniu, choć wcześniej odrzucił propozycję siedmiodniowego rozejmu przedstawioną przez Teheran. Zgodnie z irańską ofertą otwarcie cieśniny Ormuz w ciągu siedmiu dni miałoby nastąpić w zamian za zniesienie blokady irańskich portów i sankcji na eksport ropy, jednak ambasador USA przy ONZ Mike Waltz ocenił tę propozycję jako nie do zaakceptowania.
Dodatkowo Trump przyznał, że rozważa powrót do bombardowania Iranu, mimo że szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi deklaruje gotowość do negocjacji. Dla rynku kluczowe znaczenie ma cieśnina Ormuz, przez którą przed wybuchem wojny transportowano około 1/5 światowych dostaw ropy i gazu ziemnego, a choć według strony amerykańskiej przepływ surowca ostatnio wzrósł do rekordowych poziomów, nadzieje na szybkie i trwałe wznowienie pełnego ruchu zostały rozwiane.
Dodatkowym czynnikiem ryzyka pozostają doniesienia o możliwych atakach Huti na instalacje Saudi Aramco oraz wcześniejsze przejęcie przez rebeliantów terenów przy cieśninie Bab al-Mandab.


